Real Time Web Analytics

Czarny dom – Peter May

Share Button

 

Czarny dom – Peter May

Jest to pierwsza część trylogii „Wyspa Lewis”.
Właściwie to zwykły kryminał – Fin McLeod -policjant z dużego miasta ( Edynburg ) przylatuje na  wyspę Lewis ( na której naturalnie się urodził i z której uciekł w ten „lepszy, nowoczesny świat” ) by wspomóc dochodzenie w sprawie morderstwa, sprawa ta wydaje się być bardzo podobna do tej, którą prowadził ostatnio w stolicy.
Oczywiście policjant jest po przejściach – śmierć dziecka, rozwód ( a przynajmniej prawie rozwód… ) normalna, rzekłbym wręcz sztampowa kanwa dla kryminałów … i co?  …  i zakochałem się !!!

Książkę czyta się doskonale, nawet nie wiem kiedy ją pochłonąłem… Łatwo, bez przestojów i bez zbędnej grafomanii.
Dlatego byłem naprawdę zdziwiony, gdy uświadomiłem sobie jakie poważne tematy porusza autor – dzieciństwo „z przejściami”
to chyba jeden z najtrudniejszych tematów zarówno dla pisarza jak i dla czytelnika.
Tu jednak Peter May naprawdę się sprawdził – widać wieloletnią pracę nad warsztatem pisarskim…
Warstwa psychologiczna jest doskonale przemyślana i przedstawiona. A przekaz dość jasny – nie łatwo jest stanąć twarzą w twarz z własną przeszłością…

Uig Loch na wyspie Lewis - za: Andrew Dunn Wikipedia

Uig Loch na wyspie Lewis – za: Andrew Dunn Wikipedia

Ale nie to ujęło mnie w tej książce najbardziej –
Akcja tej książki rozgrywa się na wyspie Lewis – i to właśnie Lewis jest tak naprawdę głównym bohaterem tej książki.
Gdy czytałem tę książkę – widziałem Lewis, czułem ją, smakowałem…
To jaka była dawniej i to jak wygląda dziś.

Autorowi udało się jednak utrzymać doskonały balans między „reklamą” pięknej Szkockiej wyspy – a światnie napisanym kryminałem.

 

A teraz jeszcze kilka spraw – tytuł książki to Czarny Dom , w oryginale – Blackhouse.
Blackhouse to tradycyjny sposób budowania domu w Szkocji (zwłaszcza na terenie Highland i wysp).
Dom taki nie posiadał komina a dym z paleniska na środku izby po prostu przenikał przez dach – przy okazji go konserwując. Oczywiście wszystko było tam nieźle zaczadzone i stąd nazwa „czarny dom”
Później wprowadzono kominy i domy takie nazywano „białymi”…

 

Czarny Dom w Arnol na wyspie Lewis - Wikipedia

Czarny Dom w Arnol na wyspie Lewis – Wikipedia

W książce ważnym elementem jest polowanie na ptaki Guga – Guga Hunters
10 mężczyzn wybiera się na oddaloną, skalistą wyspę by polować na morskie ptaki – Gannets – czyli po Polsku Morus z rodziny głuptaków.
Jest to prawdziwa historia. Polowanie na Głuptaki odbywa się co roku, od …wielu, wielu setek lat.
I wciąż dziś, pomimo przepisów ochrony przyrody itp. 10 ludzi z Ness na wyspie Lewis ma prawo by rok rocznie wyruszyć na to polowanie. Jest to jedyne legalne polowanie tego typu jakie odbywa się w tej chwili w Europie.

Gannets

Gannets

 

a tu trailer filmu o Guga Hunters

 

Co tu więcej pisać – po prostu zachęcam Was do przeczytania – naprawdę warto!

ps. można ją dostać w wersji na czytniki (mobi, epub) z czego, jako wielbiciel Kindla bardzo się cieszę !

 

trylogia Wyspy Lewis:

Czarny dom
Człowiek z Wyspy Lewis
Jezioro tajemnic

Tytuł  – Czarny dom
Autor – Peter May
Tytuł oryginału – The Blackhouse
Przekład – Jan Kabat
Wydawnictwo – Albatros
Wydane w Polsce – Luty 2014
125 x 195 mm
Liczba stron – 464
ISBN – 978-83-7885-828-7

Peter May – oficjalna strona www 

 

 

By | 2015-12-30T18:48:39+00:00 Lipiec 29th, 2014|Categories: książki o Szkocji, Szkocja w...|Tags: |6 komentarzy
  • Karol Zub

    Trochę zamieszania zrobiło z tymi nazwami ptaków. Słowo „Guga” w gaelickim oznacza Gannet, czyli po polsku głuptak. Po łacinie głuptak to Morus bassanus 🙂 Nie wiem jak sobie z tym poradził tłumacz, bo dopiero przed chwilą zamówiłem sobie obie książki Petera May’a 🙂

    • w książce jest po prostu „głuptak”
      z tego co zdołałem się doczytać – „guga” to młody „Gannets” (pisklę)

      to dość niezwykła historia – biorąc pod uwagę ochronę środowiska itd.. przecież Szkoci mają fioła na tym tle – a tu co roku 10 mężczyzn robi „rzeź niewiniątek” … ale jak widać tradycja jest również warta ochrony…

      http://www.theguardian.com/environment/2010/aug/25/scotland-hebrides-gannet-hunt

  • Karol Zub

    Przeczytałem „Czarny Dom” i „Człowieka z Lewis”. I nie mogę się doczekać na kolejną książkę. Dawno nie czytałem nic, co by było tak świetnym połączeniem powieści kryminalnej i obyczajowej. I jeszcze ze Szkocją w tle. Szczególnie poruszył mnie „Czarny Dom”, bo przypomniał mi wiele chwil z wędrówek po Szkocji. Przypomniały mi się kolonie głuptaków na Bass Rock i Troup Head (Aberdeenshire) oraz pobyt na małej wysepce w pobliży cieśniny pomiędzy wyspami Jura i Scabra. Brałem tam udział w badaniach nad karczownikiem i lądowaliśmy na tej skale podobnie jak Guga Hunters, wprost z kutra, z zapasami jedzenia na kilka dni i całym sprzętem. Z powrotem było jeszcze trudniej, gdyż pogoda się załamała i musieliśmy skakać na pokład kutra chwytając się relingów. To były niesamowite chwile…

  • Pingback: Moja Szkocja – Człowiek z Wyspy Lewis – Peter May()

  • Pingback: spis książek związanych ze Szkocją | Moja Szkocja()

  • Pingback: Jezioro tajemnic – Peter May | Moja Szkocja()