Google Analytics Alternative

Kuchnia Obcej – recenzja książki

Share Button

Oto leży przede mną świeżutka Kuchnia Obcej – oficjalna książka kucharska dla serii książek “Obca” Diany Gabaldon.

Autorką tej dość niezwykłej książki kucharskiej jest Teresa Carle-Sanders.
Przygoda Teresy z Kuchnią Obcej zaczęła się ładnych kilka lat temu, najpierw publikowała swoje przepisy na blogu outlanderkitchen.com    , później  przygotowywała specjalne przepisy dla firmy STARZ , która właśnie rozpoczęła pracę nad serialem Outlander. W końcu przyszła pora na książkę.

Outlander Kitchen pojawiła się w sklepach w połowie 2016 roku, a już dziś możemy cieszyć się jej polską wersją –  Kuchnia Obcej

Kuchnia Obcej - recenzja

Zanim zacznę – chciałbym coś wyjaśnić. 

Po pierwsze piszę to jako osoba interesująca się Szkocją, jej historią, kulturą, oraz szkocką kuchnią. 

Po drugie muszę się przyznać że nie jestem wielkim fanem Obcej…   przeczytałem pierwsze trzy książki, obejrzałem pierwszy sezon (drugi czeka na mnie, ale jakoś na razie nie mam “weny”).  Uważam Outlandera za naprawdę dobrą książkę, ale mnie nie zaczarowała…

Zresztą (co wiele osób może zdziwić) Szkoci, a nawet Szkotki są raczej… jak to ładnie ująć – przychylnie sceptyczni jeżeli chodzi o tę serię. 
Ameryka – to tam głównie zwariowali na punkcie Obcej, w Szkocji… bez większego szału… 

Kuchnia Obcej - recenzja

Co znajdziemy w Kuchni Obcej?

Kuchnia Obcej w oryginale leży u mnie na półce już od roku, tak więc zdążyłem już przetestować interesujące mnie przepisy. 
Co mogę powiedzieć o tej książce? 
Myślę że najlepiej jeżeli zacytuję tutaj samą autorkę która pisze w przedmowie: 

Zawsze odpowiadam, że Kuchnia Obcej nie jest ani szkocką, ani historyczną książką kucharską. To książka Kucharska Obcej

Kuchnia Obcej jest książką przeznaczoną przede wszystkim dla fanów historii Claire i Jamiego. 

Znajdziemy tu ponad 110 przepisów, każdy z nich jest powiązany z fragmentem jednego z tomów sagi.
(Na końcu mego tekstu znajdziesz spis wszystkich przepisów)

Kuchnia Obcej - recenzja

 

Dzięki cytatom z książek możemy połączyć przygotowywanie posiłków z czytaniem fragmentów Obcej…

Fajne uczucie:
Przyrządzasz sobie zupę którą jadła Claire pierwszego dnia na zamku Leoch. 
Szykujesz bażanta z sałatką z gorzkich liści którego jedli Jamie i John Grey w Ardsmuir… 

Kuchnia Obcej - recenzja

i czegóż chcieć więcej? 😉 

Przepisy są ciekawe i różnorodne i co ważne szczególnie dla początkującego kucharza opisane całkiem dobrze.
Sam sposób przygotowywania potraw to takie połączenie slow cooking z podążaniem za trendami w blogierskim światku kucharskim… 
Całkiem fajne tylko…  takie lekko “hamerykańskie”…

Wizualnie  książka przygotowana jest bez zarzutu.  Miękka oprawa ma mocne, trwałe szycie.  Wyraźny, kolorowy druk i spora ilość zdjęć. Jednak jeżeli oczekujesz na szkockie klimaty – to ostrzegam: oprócz zdjęcia na okładce nic więcej nie znajdziesz.

Uwaga! teraz będę marudził 😉 

I tu odwołuję się do zastrzeżenia które zrobiłem wcześniej – a więc co mi nie pasuje? 

Kuchnia Obcej to zbiór przepisów stylizowanych na XVIII wiek, stylizowanych ale nie są to autentyczne przepisy. Na przykład mam zastrzeżenia co do części produktów np. truskawki czy pomidory. Ich użycie w daniach datowanych na 50 lat później było by ok. ale w 1740 – 70…?  

Drugim problemem jest to, że do serii książek o Szkocji (przynajmniej pierwsze tomy), napisanej przez amerykankę, przepisy układała kanadyjka.
Tu rodzą się pewne problemy.
Przepisy są po prostu inne niż te które znam ze szkockich książek kucharskich. Szczególnie widać to np. w przypadku owsianki.

No i trzecim problemem dla mnie jest ilość szkockich dań. 
Na tylnej stronie okładki możemy przeczytać: 

Nie wiem jak Wy, ale ja to odczytuję jako zapowiedz dużej ilości przepisów na szkockie dania…
jednak
Na 110 przepisów do “szkockich” czy “prawie szkockich” mogę zaliczyć jakieś 25 przepisów…   
Szkoda że tak mało…

Problemy z polskim tłumaczeniem

Niestety jak to często bywa ostatnimi laty mamy pewne problemy z tłumaczeniem… 

wróćmy do przepisu na owsiankę.

Według tłumacza mamy dodać mąkę owsianą – a przecież oatmeal to nie mąka owsiana – tylko płatki owsiane! 
dalej zaś czytam – “…zawiera grysik lub płatki owsiane…”  ? WTF ? 
w oryginale – “…steel-cut or rolled oats…” 
poprawcie mnie jeżeli się mylę – ale grysik to zawsze była kasza manna, czyli pszenica. 
natomiast różnicę pomiędzy steel-cut i rolled najlepiej demonstruje to zdjęcie. 

Pojawił się jeszcze przepis na “Wafle owsiane z gęstą śmietanką pani Graham“… 

czym są owe wafle? 
No więc “wafle” to tłumaczenie dla “scones”. 
Bij zabij, ale ni jak mi nie pasuje  Co ma wafel do sconesa?
Wygląda na to że tłumacz spojrzał na nienajlepsze w tym wypadku zdjęcie w książce i skojarzyło mu się to z ryżowymi waflami… 

Kolejną perełką jest zdanie z przepisu Bridie Brianny:

“…Podobno pierwsze forfaryjskie bridies zrobiła objazdowa kucharka Maggie Bridie…”

forfaryjskie bridies ???  
Forfar Bridies to rodzaj pieroga wyrabianego jedynie w mieście Forfar. Jest chroniony prawnie tak jak np. oscypek. 
ok. mógłbym tu jeszcze przytoczyć kilka pomniejszych wpadek – ale bądźmy litościwi dla tłumacza…

Ogólnie patrząc na zawartość całej książki to błędów nie ma tu zbyt dużo.
Ale uważam że i tego być nie powinno! 
W końcu to “renomowane” wydawnictwo, światowy bestseler, a my dostajemy tu takie niedoróbki. 
Gdzie korekta? Czy oddano to komuś kto choć trochę zna się na szkockiej kuchni? 

Jednak “najzabawniejszą” wpadkę zaliczono na jednej z pierwszych stron! 
przyjrzyj się proszę przelicznikowi temperatury: 

Zauważyłeś?
To  pewnie przelicznik temperatury Celsjusza i Fahrenheita – tylko co jest co?
(według oryginału po lewej mamy Fahrenheita)

Krytykowałem – teraz będę chwalił! 

Muszę pochwalić wydawcę za przygotowanie wersji e-booka! 
Byłem mile zaskoczony testując ją!  kolorowe zdjęcia, poprawnie sformatowana, działające odnośniki. 
Dzięki temu naprawdę swobodnie można ją czytać np. w formacie epub na tablecie – wygląda praktycznie tak samo jak wersja papierowa. 
Dobra robota! 

Warto czy nie warto – oto jest pytanie

Ok. Ale czy to moje marudzenie i wyliczanka błędów coś zmienia? 

Nie! 

Tak jak napisałem wcześniej – to jest książka dla fanów Obcej. książek, serialu i…  Jamiego 😉 
Błędów nie ma aż tak dużo by zdyskwalifikować tę książkę. Szkoda pozbawić się przyjemności jaką można dzięki niej czerpać. 

Przygotowywanie potraw z tej książki to przede wszystkim dobra zabawa! 
To możliwość bycia z naszymi bohaterami bliżej… nawet w trakcie obiadu 😉 
To doskonały pomysł na menu na tematyczną imprezę sylwestrową czy urodzinową! 

No i na koniec ta książka to świetny pomysł na prezent!  (a przecież gwiazdka tuż, tuż 😉 )

Kuchnia Obcej - recenzja 
 
A więc jeżeli podoba Ci się pomysł na podanie znajomym czy rodzinie dania inspirowanego twoim ulubionym serialem – poniżej znajdziesz linki księgarń gdzie kupisz książkę on-line. 

Miłej lektury! i… bon appétit 
czy raczej powinienem powiedzieć – Deagh Bhiadh! 

 

Spis przepisów z książki Kuchnia Obcej 

 Kuchnia Obcej - recenzjaKuchnia Obcej - recenzja   Kuchnia Obcej - recenzja

 

Tytuł – Kuchnia Obcej
Autor – Theresa Carle-Sanders
Tłumacz – Julia Cydejko
Tytuł oryginału – Outlander Kitchen
Wydawnictwo – Świat Książki
Wydane w Polsce – 2017
wersja e-book – Tak
Format – 145×202
Liczba stron – 344
ISBN – 978-83-8031-607-2

 

….

….

By |2017-11-22T18:19:46+00:00Listopad 18th, 2017|Categories: książki o Szkocji, Szkocja w..., Wszystkie wpisy|4 komentarze